W czerwcu miały miejsce aż dwie operacje przymusowego przesiedlenia ludności II Rzeczypospolitej – w 1940 i 1941 roku. W czasie tej drugiej największą ofiarę poniosła Białostocczyzna. Co czwarty polski obywatel przesiedlony w jej trakcie był mieszkańcem naszego regionu.
Główne uroczystości rocznicowe odbyły się przed Pomnikiem-Grobem Nieznanego Sybiraka. Pamięć o deportowanych uczciliśmy również przed pomnikiem – Znakiem Pamięci Polskiej Golgoty Wschodu oraz na placu przed Muzeum Pamięci Sybiru, przed pomnikiem upamiętniającym Bohaterskie Matki Sybiraczki.







Wśród zgromadzonych gości znaleźli się m.in. Michał Gąsowski – wicewojewoda podlaski, Wiesława Burnos – wicemarszałek Województwa Podlaskiego, Rafał Rudnicki – wiceprezydent Miasta Białegostoku, przedstawiciele służb mundurowych, delegacje urzędów i instytucji administracji publicznej, a przede wszystkim Sybiracy.







O potrzebie upamiętniania wywózek polskich obywateli na Sybir mówiła Jolanta Hryniewicka, prezes białostockiego oddziału Związku Sybiraków:
– Musimy pamiętać o wywózkach, one były jeszcze w latach pięćdziesiątych. Mnóstwo ludzi umarło w trakcie transportu. Wyrzucali ich z wagonu bez żadnego krzyża, bez miejsca pochówku, to było najgorsze dla tych, którzy jechali dalej w nieznane – wspominała.
Z okazji 86. rocznicy masowych deportacji Muzeum Pamięci Sybiru przygotowało specjalny program obchodów. Odbyły się warsztaty edukacyjne „Przyszli o świcie” oraz zwiedzanie wystawy stałej z przewodnikiem „Tamtego lata zabrano nas z domu”, poświęcone czerwcowym deportacjom z 1940 i 1941 roku.
W ten sposób staramy się nie tylko pamiętać o wydarzeniach sprzed lat, ale przede wszystkim przekazywać tę pamięć kolejnym pokoleniom.





