Dziękujemy Wam za 5. Bieg Pamięci Sybiru w Białymstoku - Muzeum Pamięci Sybiru

11 lutego 2023

Dziękujemy Wam za 5. Bieg Pamięci Sybiru w Białymstoku

Za nami 5. Bieg Pamięci Sybiru w Białymstoku. Przed nami Wrocław i.. cały świat

Przejdź do treści

Ponad 800 osób pobiegło w 5. Biegu Pamięci Sybiru, który odbył się w sobotę 11 lutego 2023 roku w Białymstoku. Nocny bieg na 5 km przypomina o ofiarach sowieckich deportacji, które zaczęły się 10 lutego 1940 roku.

Mimo niesprzyjającej pogody – zimna i mżawki – na linii startu w białostockim Lesie Turczyńskim stawiło się ponad 800 biegaczy, którzy chcieli uczcić pamięć ofiar sowieckich represji, a wielu z nich – także rozpocząć sezon biegowy.

Otwierając Bieg, Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński zwrócił uwagę na datę: „Jest 11 lutego. Tego dnia 83 lata temu pociągi były już w drodze na wschód…”.

Tuż przed startem uczestnicy imprezy uczcili minutą ciszy zmarłego 8 lutego Tadeusza Chwiedzia, Sybiraka, wieloletniego prezesa Zarządu Głównego Związku Sybiraków oraz prezesa Oddziału Związku Sybiraków w Białymstoku. Chwilę potem wystartowała pierwsza grupa biegaczy. W lesie, na 5-kilometrowej trasie, czekały na nich aranżacje przygotowane przez Muzeum Pamięci Sybiru oraz instalacja artystyczna „Ślad Pamięciowy” autorstwa prof. Izabeli Łapińskiej. Biegacze powracający na linię mety podkreślali, jak silne wrażenie robiły na nich oświetlenie i wyświetlane obrazy. „Poczułem aż dreszcz, niesamowite przeżycie” – wspominał po biegu Marcin.

Liczni biegacze i biegaczki zdecydowali się na zadedykowanie swojego wysiłku pamięci konkretnej osoby lub rodziny. Na etapie zgłoszenia mogli wybrać Sybiraka lub Sybiraczkę z listy zaproponowanej przez Muzeum Pamięci Sybiru lub wpisać znaną sobie osobę doświadczoną dramatem deportacji. „Pobiegnę dla mojego prapradziadka, który zmarł w Republice Komi. To mój pierwszy Bieg Pamięci Sybiru. To w ogóle mój pierwszy bieg!” – mówił przed startem pan Zbigniew. „Jestem wicedyrektorką szkoły imienia Sybiraków, pobiegnę, żeby uczcić pamięć zmarłego niedawno Tadeusza Chwiedzia” – tłumaczyła pani Ewa. Pan Adrian biegł dla rodziny Rzędzianów: „Podpowiedział mi to kolega z pracy, to rodzina jego dziadka. To mój trzeci bieg, pierwszy raz stacjonarnie.” „Biegłam dla mojej Babci, Krystyny” – mówiła pani Maja, odbierając już medal.

Bieg Pamięci Sybiru jak co roku łączył pokolenia. Wspólnie pobiegli między innymi Piotrek, dla którego był to pierwszy w życiu bieg, i jego tata: „To pierwsza impreza syna, do której się mógł zakwalifikować wiekowo”. „Przygotowywałem się dwa miesiące” – przyznawał jeden z najmłodszych uczestników imprezy. Jego młodszy brat, który przyszedł kibicować tacie i bratu, zapewniał: „Ja też kiedyś pobiegnę”.

Wzruszenia nie ukrywali obecni na biegu Sybiracy: „To chwalebna inicjatywa, uczczenie pamięci nas wszystkich, którzy byliśmy wywiezieni. I to bardzo ciekawy sposób przekazania informacji i utrwalenia historii” – przyznaje sekretarz Oddziału Związku Sybiraków w Białymstoku, Jolanta Hryniewicka.

Bieg ukończyło 268 kobiet i 549 mężczyzn. Najlepsze wyniki wśród mężczyzn osiągnęli Andrzej Leończuk (17:50), Marek Olszyński (18:01) i Pavel Kulesh (18:20). Wśród kobiet najszybciej na metę przybiegły: Volha Kolb (21:40), Agnieszka Oksztul (22:56) i Joanna Cieśluk-Rusiłowicz (23:28).

Na białostockiej imprezie nie kończy się 5. Bieg Pamięci Sybiru, imprezy organizowanej przez Muzeum Pamięci Sybiru i Fundację Białystok Biega. Dokładnie za tydzień – w sobotę 18 lutego – odbędzie się wrocławska odsłona biegu, w Lesie Osobowickim. To pierwsza w historii impreza poza Białymstokiem. Równolegle od 11 do 28 lutego trwa bieg wirtualny, dzięki któremu w 5. Biegu Pamięci Sybiru mogą wziąć wszyscy zainteresowani, niezależnie od miejsca, w którym mieszkają, i od kondycji – wystarczy, że najpóźniej 28 lutego zgłoszą swój udział i przebiegną lub przejdą dystans przynajmniej 5 kilometrów. Poprzednie edycje wirtualnego biegu zgromadziły biegaczy i biegaczki z całego świata.

Uczestnicy wszystkich odsłon biegu otrzymują pamiątkowy medal. W tym roku przedstawia on skrzypce rodziny Jąkałów. Instrument ten został przez deportowanych zabrany z rodzinnego domu, towarzyszył im w niedoli i szczęśliwie powrócił do Polski ze swoimi właścicielami. Jest dziś jednym z eksponatów na wystawie stałej Muzeum Pamięci Sybiru.

Sklep Odwiedź nasz sklep i sprawdź najnowsze publikacje Muzeum Pamięci Sybiru Odwiedź sklep