Czy nić, skrawek materiału i igła mogą opowiedzieć historię przemocy, pamięci i nadziei?
Arpillera to tkanina, z której szyje się worki do przechowywania i transportu zbóż. Od tego materiału swoją nazwę wzięły obrazy prezentowane na wystawie. Wykonywały je kobiety – matki, żony i siostry osób zatrzymanych lub zaginionych w czasie dyktatury wojskowej w Chile.
Z nici, wełny i skrawków ubrań stworzyły poruszające opowieści o stracie, solidarności i poszukiwaniu bliskich.
„Arpilleras – nici pamięci” to kolejna wystawa o zasięgu międzynarodowym. Muzeum Pamięci Sybiru na całym świecie poszukuje kontaktów z rodzinami drugiego i trzeciego pokolenia Sybiraków, ale także z muzeami i instytucjami, zajmującymi się historią dyktatur, ludobójstw, konfliktów zbrojnych i okupacji.
– Głównym celem współpracy międzynarodowej jest wymiana doświadczeń oraz poszukiwanie wspólnych punktów odniesienia. W przypadku tej wystawy takim wspólnym językiem jest sztuka. To właśnie ona pozwala zestawić doświadczenie deportacji na Syberię z doświadczeniem chilijskiej dyktatury wojskowej – mówił prof. Wojciech Śleszyński, dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru i kurator wystawy.





W wernisażu wzięło udział ponad stu gości, wśród których znaleźli się m.in. Barbara Okuła, posłanka na Sejm RP oraz Marek Tyszkiewicz, wiceprzewodniczący Rady Miasta Białegostoku. Obecni byli również pasjonaci sztuki, Białostoczanie i Sybiracy.
O wystawie i jej artystycznym wymiarze opowiadał Andrés Mauricio Rojas Rojas, specjalista ds. kontaktów międzynarodowych i kurator wystawy:
– Przygotowując tę wystawę, chcieliśmy pokazać kulturowy kontekst. Z żałobą, pamięcią i szacunkiem najczęściej kojarzymy stonowane barwy. Tutaj natomiast zobaczą Państwo wystawę pełną żywych kolorów, które wyrażają przede wszystkim nadzieję, siłę, wolę walki oraz pamięć o osobach zaginionych – mówił.
– Na naszej wystawie znajduje się również niezwykle ważna część poświęcona twórczości deportowanych na Syberię. Sztuka, jaką tworzyli Chilijczycy i Sybiracy, jest formą oporu i sposobem na radzenie sobie z traumą – dodała Julita Waś, specjalistka ds. rozwoju i kuratorka wystawy.







Wystawa pokazuje, że sztuka może stać się świadectwem tam, gdzie brakuje słów. Historie chilijskich kobiet spotykają się tu z doświadczeniem Sybiraków, którzy również utrwalali pamięć o przemocy, tęsknocie i utraconych bliskich poprzez twórczość własnych rąk.
Goście wzięli także udział w oprowadzaniu kuratorskim, po którym chętnie dzielili się swoimi wrażeniami:
– Piękna wystawa. Te kolory robią wrażenie. Niesamowite, jak różnie można wyrazić te same emocje. Dzieła Sybiraków i chilijskich kobiet są zupełnie inne, ale to, co łączy nasze historie to pamięć – mówiła jedna ze zwiedzających.
Ekspozycję można zwiedzać bezpłatnie do 16 października 2026 roku.








Wystawa „Arpilleras – nici pamięci” została przygotowana we współpracy z Muzeum Pamięci i Praw Człowieka w Santiago de Chile.

