Wzruszający, nostalgiczny, piękny – takimi słowami słuchacze opisywali reportaż „Syberyjskie fatum” Aleksandry Sadokierskiej, którego prapremiera odbyła się w przestrzeni wystawy stałej Muzeum Pamięci Sybiru. Miejsce odsłuchu nie było przypadkowe. Goście zasiedli wokół ekspozycji będącej jedną z centralnych instalacji tej przestrzeni – białych sylwetek ludzkich, symbolizujących zesłańców.
Audycja, zrealizowana przez Polskie Radio Białystok we współpracy z Muzeum Pamięci Sybiru, przedstawia dramatyczne losy przodków Zbigniewa Popławskiego, który w dzieciństwie został zesłany na Sybir, a w 1944 r. trafił do Nowej Zelandii, gdzie spędził resztę życia. Historia rodziny od pokoleń naznaczona była syberyjskim fatum – od zesłania po Powstaniu Styczniowym, powrotu do ojczyzny i ponownej zsyłki w czasie II wojny światowej, po rozłąkę i życie na obczyźnie.
– Przepiękny reportaż. Trzeba przyznać, że ktoś miał wizję i dotarł do właściwych osób. To, co usłyszeliśmy naprawdę robi wrażenie – mówiła jedna ze słuchaczek.
– Niesamowite efekty dźwiękowe, ten szum fal. Bardzo dobrze się tego słuchało, historia całkowicie mnie pochłonęła – dodała inna uczestniczka wydarzenia.




Gości przywitał prof. Wojciech Śleszyński, dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru:
– Po raz pierwszy zaaranżowaliśmy tę przestrzeń wspólnie z Polskim Radiem Białystok, aby zaprezentować audycję opartą na materiałach m.in. z Nowej Zelandii. Ktoś mógłby zapytać, jak tak odległy kraj może łączyć się z Muzeum Pamięci Sybiru. Okazuje się, że jednak może, bo potomkowie Sybiraków żyją dziś na całym świecie. W czasie II wojny światowej, kiedy nasi żołnierze razem z cywilami wyszli ze Związku Sowieckiego przez Iran, grupa ponad 700 dzieci została przyjęta przez rząd Nowej Zelandii – mówił.
Agnieszka Czarkowska, kierownik Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia Białystok podkreśliła wartość współpracy:
– Bardzo się cieszę, że Muzeum Pamięci Sybiru poprosiło nas, by opowiedzieć historię. Co jak co, ale opowiadać umiemy. Cieszę się, że mogliśmy wspólnie zrealizować ten projekt. Reportaż Aleksandry Sadokierskiej jest jednym z kilku, który w ramach tej współpracy powstał. Myślę, że to bardzo dobry sposób na opowiadanie historii – podkreśliła.





Ważnym głosem był list ambasadora Nowej Zelandii w Polsce, JE Paula Ballantyne’a, odczytany przez prowadzącego spotkanie dr. Marcina Zwolskiego:
„Dzieci Pahiatua, jak zaczęto je nazywać, znalazły w moim kraju schronienie, serdeczność, opiekę i szansę na bezpieczną przyszłość. Jedni powrócili do Polski, wielu, tak jak pan Zbigniew, bohater dzisiejszego reportażu, zdecydowało się pozostać w Nowej Zelandii. Ci, co zostali wraz ze swoimi dziećmi, wnukami i prawnukami współtworzą nasze społeczeństwo i stanowią trzon polskiej społeczności w Nowej Zelandii. Jedni i drudzy zachowali w sercu pamięć o dwóch ojczyznach. Cieszę się, że historia „dzieci Pahiatua” staje się w Polsce coraz bardziej znana.”
O kulisach powstawania reportażu opowiedziała jego autorka, Aleksandra Sadokierska:
– Ta historia nie była łatwa do opowiedzenia. Dwóch z trzech moich bohaterów nie żyje, szukałam więc klucza, mostu między współczesnością a historią. Z nieocenioną pomocą przyszedł dr Tomasz Danilecki, który w reportażu jest nie tylko historykiem, ale też przewodnikiem po tej opowieści. W swojej podróży do Nowej Zelandii nagrał autentyczne dźwięki, jak szum oceanu, który słychać na końcu audycji. Tworząc materiał miałam okazję poznać siostrę przyrodnią Zbigniewa Popławskiego, która podzieliła się ze mną osobistymi, wzruszającymi wspomnieniami, dzięki którym mogłam wejść w historię mojego bohatera – opowiadała.
– To był bardzo trudny reportaż. Przemierzaliśmy epoki i kontynenty, poruszaliśmy się między różnymi językami. Chylę czoła przed Olą, która zrobiła wielką, niesamowicie trudną pracę. Wyszedł z tego reportaż autentyczny. Głosy i dźwięki, jak szum oceanu, czy kroki to zapis autentycznych sytuacji. Chciałem Państwu podziękować, że z taką uwagą wysłuchaliście nagrania. Reportaż żyje wtedy, kiedy ma odbiorców – mówił dr Tomasz Danilecki z Muzeum Pamięci Sybiru.



„Syberyjskie fatum” to wzruszająca podróż przez różne epoki i kontynenty. W jednym nagraniu uwieczniono głosy członków rodziny żyjących dziś w różnych krajach i posługujących się różnymi językami. Łączy ich wspólna historia, która została pięknie opowiedziana.
Premiera reportażu odbędzie się 15 czerwca 2025 r. o 18:05 na antenie Polskiego Radia Białystok, w tym samym czasie reportaż będzie również opublikowany na portalu www.swiatsybiru.pl i stronie www.radio.bialystok.pl.
