Za nami wyjątkowe zwiedzanie wystawy stałej, podczas którego chętni i chętne mogli nie tylko przejść przez naszą ekspozycję z muzealnym przewodnikiem, lecz także wysłuchać opowieści zaproszonych Sybiraczek i Sybiraków.
To już kolejna odsłona przygotowanej przez nas specjalnej ścieżki oprowadzania. Tym razem naszymi gośćmi, którzy zechcieli podzielić się swoją historią dotyczącą deportacji, byli Tadeusz Borowski-Beszta, Stanisława Tankiewicz oraz Janina Rutkowska.



W sali z gablotą zawierającą rzeczy zabrane na Sybir swoją historię przedstawił Tadeusz Borowski-Beszta, urodzony w Łapach w 1934 r. Jego ojciec został zamordowany w Katyniu.
13 kwietnia 1940 r., 6-letni wówczas Tadeusz, został wywieziony wraz z matką na Sybir, do kołchozu Kazanga. Do Polski powrócili wiosną 1946 r. Pan Tadeusz Borowski-Beszta jest Dr n. med. ze specjalizacją z psychiatrii klinicznej. W 1987 r. stworzył pierwsze w Białymstoku hospicjum, a w 1992 r. utworzył pierwsze w Polsce stacjonarne hospicjum „Dom Opatrzności Bożej” i do dziś pracuje na rzecz pacjentów tej placówki.



Tuż obok gabloty dotyczącej niewolniczej pracy na Syberii swoją historią podzieliła się urodzona w 1946 r. Stanisława Tankiewicz. Rodzice Stanisławy – Stefan i Józefa byli rolnikami, a rodzina od pokoleń pielęgnowała tradycje patriotyczne. W 1950 r. rodzina została deportowana na Syberię do kraju Chabarowskiego. Wówczas rodzina została oddzielona od ojca, którego skazano na dwadzieścia pięć lat pobytu w łagrze. Mógł go jednak opuścić po czterech latach, w wyniku amnestii po śmierci Stalina. Wtedy też odnalazł żonę i córkę.



Stanisława Tankiewicz przeżycie zawdzięczała przede wszystkim matce, która opiekowała się nią pod nieobecność ojca. W 1956 r. rodzina powróciła do Polski i początkowo osiedliła się w Sanoku. W dalszych latach życia, Pani Stanisława zamieszkała w Białymstoku i została farmaceutką.
Nasza ostatnia gościni, Janina Rutkowska z domu Jasudowicz, urodziła się w 1940 r. w majątku Urniaże na Kowieńszczyźnie. Jej rodzicami byli Ludwika i Jan, skazany w 1945 jako roku na dziesięć lat łagru. Trzy lata później Pani Janina wraz z matką i rodzeństwem – Wandą, Michałem oraz Tadeuszem, zostali deportowani do sowchozu Dierbiniec w Kraju Krasnojarskim. Związek Sowiecki opuścili wraz z ojcem, który po wcześniejszym zwolnieniu z łagru dołączył do rodziny. Powrót do Polski nastąpił w roku 1955.


Po powrocie Pani Janina ukończyła liceum pedagogiczne i Uniwersytet Warszawski. Zamieszkała w Białymstoku, gdzie przez wiele lat pracowała jako nauczycielka oraz była dyrektorką szkoły. Jest działaczką lokalnego oddziału Związku Sybiraków jak również Wspólnoty Wnuków Sybiraków.
Bardzo dziękujemy wszystkim za udział w tym niezwykłym oprowadzaniu.
