Każda wyprawa to tysiące przejechanych kilometrów - Muzeum Pamięci Sybiru

12 grudnia 2024

Każda wyprawa to tysiące przejechanych kilometrów

Za nami spotkanie z uczestnikami projektu „Harcerska Afryka” – Natalią Miką i Pawłem Gniado.

Przejdź do treści

W czwartkowy wieczór w Muzeum Pamięci Sybiru mieliśmy okazję wysłuchać niezwykłej opowieści o afrykańskich podróżach śladami Sybiraków. To właśnie w Afryce schronienie znalazło kilkadziesiąt tysięcy osób, które w 1942 r roku opuściły ZSRS.

– Historia związana z deportacjami na Syberię ma również swój wątek w Afryce. Kiedy w 1942 roku Armia Andersa opuszcza Związek Sowiecki i kieruje się do Iranu, towarzyszy jej ponad 37 tysięcy cywilów. Armia była dla nich jedyną szansą na wydostanie się z nieludzkiej ziemi i rozpoczęcie nowego życia. Spośród tych kilkudziesięciu tysięcy osób, około 20 tysięcy znalazło schronienie właśnie w Afryce, w krajach takich jak Uganda, Kenia czy Tanganika – rozpoczął spotkanie prof. Wojciech Śleszyński, dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru. 

Nasi goście, Natalia Mika i Paweł Gniado, w ramach projektu „Harcerska Afryka” ruszyli śladem Polaków, by ocalić ich historię od zapomnienia. 

– Wszystko zaczęło się w 2017 roku, wtedy zrodził się pomysł całego projektu. Rok później odbyła się już pierwsza wyprawa do Afryki. Nasze działania koncentrują się głównie na dbaniu o zachowanie miejsc pamięci – cmentarzy, pomników i innych śladów polskiej obecności na tym kontynencie – mówiła Natalia Mika.

Paweł Gniado opowiedział o powstawaniu pierwszych polskich osiedli w Afryce oraz o tym, co z nich pozostało:

– Polacy ewakuowani ze Związku Sowieckiego trafiali do Afryki Południowej i Południowo-Wschodniej, gdzie na terenach dawnych kolonii brytyjskich byli rozlokowywani w specjalnie wybudowanych osiedlach. Przez lata w tych miejscach tętniło życie – działały polskie szkoły, biblioteki, teatry, a także harcerskie drużyny. Wszystko zaczęło stopniowo zamierać w latach 50., gdy Polacy zaczęli wracać do ojczyzny. Dziś w większości tych miejsc pozostały głównie cmentarze i polskie nagrobki, a jedynie w nielicznych można jeszcze zobaczyć pozostałości polskich domów. Jednak wszystkie te miejsca pamięci i pozostałości po obecności Polaków są dla nas bardzo cenne i cieszymy się, że możemy o nie zadbać i ocalić od zapomnienia – podkreślał. 

Oprócz dbania o miejsca pamięci uczestnicy projektu zajmują się także dokumentacją i digitalizacją archiwaliów związanych z Polakami w Afryce. Podczas wyprawy do Zimbabwe udało im się dotrzeć do Archiwum Narodowego w Harare.

– W archiwum mieliśmy dostęp do ponad tysiąca dokumentów, które udało nam się zindeksować. Wśród tych materiałów znajdowały się między innymi bilety, listy zakupów oraz pamiętniki, w tym także harcerskie. Było to dla nas szczególnie radosne odkrycie, ponieważ reprezentujemy harcerską Afrykę. Uśmiechnęliśmy się szeroko, gdy po raz pierwszy zauważyliśmy harcerską lilijkę – mówiła Natalia.

Podczas spotkania nasi gości zdradzili nam również kulisy przygotowań do wypraw:

– Tak naprawdę każda wyprawa to efekt wielu tygodni przygotowań – od rezerwacji biletów lotniczych, które umożliwiają dotarcie na miejsce, przez wynajem samochodów i organizację noclegów, po umawianie się z osobami, które chcemy spotkać i z którymi planujemy realizować nasze działania. W trakcie takich wypraw staramy się również nawiązać kontakt z ambasadorami i konsulami, porozmawiać z nimi, opowiedzieć o naszej działalności, a także nawiązać współpracę i zainteresować ich losami Sybiraków w Afryce. Każda wyprawa to tysiące przejechanych kilometrów i setki spotkanych osób. Mamy nadzieję, że  dzięki naszym działaniom pamięć o Polakach i o tym, co tam kiedyś miało miejsce, pozostanie żywa – podsumował Paweł Gniado.

Kolejne spotkanie z cyklu odbędzie się już 16 stycznia 2025 r. o godz. 18:00. Tym razem naszym gościem będzie podróżnik, pisarz i trener survivalu – Jacek Pałkiewicz, który opowie o swoich licznych wyprawach na Syberię.

Zapraszamy!

Sklep Odwiedź nasz sklep i sprawdź najnowsze publikacje Muzeum Pamięci Sybiru Odwiedź sklep