Czy wiecie kim był „tatuś” misia Wojtka? Zapraszamy na kolejną odsłonę cyklu #skarbyzmagazynu - Muzeum Pamięci Sybiru

28 maja 2024

Czy wiecie kim był „tatuś” misia Wojtka? Zapraszamy na kolejną odsłonę cyklu #skarbyzmagazynu

Historię misia Wojtka znają niemal wszyscy, ale czy wiecie, kim był jego „tatuś” ? W naszych zbiorach znajduje się jego fotografia, wykonana we Włoszech w 1946 r.

Przejdź do treści

Anatol Tarnowiecki (1907-1991) był przed wojną zawodowym wojskowym. Ukończył w 1938 r. w stopniu podporucznika Szkołę Podchorążych dla Podoficerów w Bydgoszczy. Jako prymus uhonorowany został szablą  – darem od Prezydenta RP. Na służbę skierowano go do Wilna do 6. Pułku Piechoty Legionów. Miał żonę i trójkę dzieci. We wrześniu 1939 r. jego oddział internowany został na Litwie. Żona zmarła a dzieci pozostały bez obojga rodziców.

Po zajęciu Litwy przez Sowietów Tarnowiecki trafił do obozu w Kozielsku, a potem do Griazowca. Tu doczekał przybycia generał Władysława Andersa, który 25 sierpnia 1941 r. odwiedził obóz.  Wraz z armią polską opuścił ZSRS i udał się do Iranu.

Anatol Tarnowiecki najprawdopodobniej był jednym z tych, którzy kupili małego niedźwiadka syryjskiego – przyszłego, legendarnego kaprala Wojtka – od irańskich pasterzy. Wiarygodna wydaje się być relacja, że podarował go wówczas Irenie Bokiewicz. Miś Wojtek służył potem w 22. Kompanii Zaopatrzenia Artylerii, po jakimś czasie uzyskał nawet stopień kaprala. Po wojnie i demobilizacji oddany został do ZOO w Edynburgu.

Anatol Tarnowiecki został dowódcą 3. kompanii 6. batalionu 3. Dywizji Strzelców Karpackich. Na czele swej kompanii brał udział w szturmie na Monte Cassino. W bitwie tej został poważnie ranny. Po  wyleczeniu trafił powtórnie na front włoski. W listopadzie 1944 r. wziął udział w walkach pomiędzy Anconą i Bolonią. Został ponownie ciężko ranny. Za udział w kampanii włoskiej otrzymał Virtuti Militari oraz Krzyż Walecznych. Uhonorowano go także Krzyżem Monte Cassino oraz Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Do Polski kapitan Anatol Tarnowiecki wrócił dopiero w  lutym 1949 roku. Udało mu się odszukać dzieci, których nie widział prawie 10 lat. Zamieszkali w Cieplicach na Dolnym Śląsku. Wiele lat pracował tu jako nauczyciel. Zmarł w 1991 r. i został pochowany na cmentarzu parafialnym ojców pijarów w Cieplicach.

W  Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku oprócz fotografii kapitana Tarnowieckiego zachowało się kilka jego listów  pisanych z Włoch i Anglii do sympatii na Bliskim Wschodzie.

Sklep Odwiedź nasz sklep i sprawdź najnowsze publikacje Muzeum Pamięci Sybiru Odwiedź sklep