Z okazji Światowego Dnia Sybiraka nowozelandzki klimatolog przyjechał do Muzeum Pamięci Sybiru, by opowiadać o zmianach zachodzących na naszej planecie i o tym, czego możemy spodziewać się w kolejnych dekadach. Spotkanie miało jednak także bardzo osobisty wymiar, związany z historią rodziny jego żony.



Dużą część publiczności stanowili uczniowie białostockich liceów. Mieli okazję uczestniczyć w niecodziennej lekcji prowadzonej przez naukowca, który od ponad pięciu dekad bada atmosferę Ziemi i współtworzył raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) – organu ONZ ds. oceny nauki związanej ze zmianami klimatu. Twórcy raportu otrzymali w 2007 roku Pokojową Nagrodę Nobla.





Zamiast podręcznika – żywe spotkanie. Zamiast szkolnej ławki – przestrzeń Muzeum. Zamiast teorii – rozmowa z człowiekiem, który od dziesięcioleci obserwuje zmiany zachodzące na Ziemi.
Dave Lowe w prosty i przystępny sposób tłumaczył, jak działa atmosfera i obieg dwutlenku węgla, dlaczego zmiany klimatu szczególnie mocno dotykają Syberię oraz jak ważną rolę w systemie klimatycznym odgrywają mokradła i bagna. Pokazywał, że nawet pojedynczy oddech człowieka jest częścią wielkiego obiegu, od którego zależy życie na naszej planecie. Mówił o kryzysie klimatycznym, ale nie pozostawił młodych ludzi z wizją nieuchronnej katastrofy. Przeciwnie – podkreślał, że nadal mamy wpływ na przyszłość, a szczególną nadzieję pokłada w młodym pokoleniu: jego wiedzy, kreatywności, nowych technologiach i odwadze w szukaniu rozwiązań.

Tego dnia w Muzeum równie ważna była jednak opowieść o przeszłości. Irena Lowe, żona naukowca, jest córką Sybiraczki Eugenii Piotuch, deportowanej z okolic Baranowicz. Historia jej rodziny, naznaczona wojenną tułaczką i doświadczeniem Sybiru, wzbudziła po wykładzie spore zainteresowanie. Wiele osób chciało z nią porozmawiać i poznać losy jej bliskich.


Irena Lowe przekazała także na ręce dyrektora Muzeum wyjątkową pamiątkę – pudełko, które jej mama, Sybiraczka, przewiozła z Iranu do Nowej Zelandii. Od teraz ten materialny ślad rodzinnej historii będzie częścią zbiorów Muzeum Pamięci Sybiru.


Tak właśnie chcemy opowiadać o Sybirze – szeroko, współcześnie i poprzez ludzi. Łącząc pamięć, naukę i edukację. Pokazując, że historia może być punktem wyjścia do rozmowy o świecie, w którym żyjemy, i o świecie, który dopiero tworzymy.
