Po przerwie zapraszamy na kolejną odsłonę Eksponatu Miesiąca. Tym razem prezentujemy historię rodziny Babielów oraz wyjątkową pamiątkę – skrzynkę z narzędziami należącą do Feliksa Babiela.
O losach bliskich i znaczeniu tego przedmiotu opowiedziały dzieci pana Feliksa: Józef, Tadeusz i Bożena. Licznie zgromadzoną rodzinę – dzieci, wnuki i prawnuki – powitał prof. Wojciech Śleszyński, dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru:
– Eksponat Miesiąca to niewielka wystawa, jeśli chodzi o rozmiar, ale niezwykle ważna ze względu na emocje, które wywołuje. Opowiada historię jednej osoby lub całej rodziny. W tym przypadku jest to skrzynka z narzędziami Feliksa Babiela, która prawdopodobnie pozwoliła mu przetrwać w Kazachstanie. Dzięki tej skrzynce mógł to, co zarobił, wymienić na żywność. Historia rodziny przekazywana jest kolejnym pokoleniom i jest nam niezwykle miło, że możemy wszystkich Państwa tutaj gościć.




Józef, syn Feliksa, wspominał o decyzji związanej z przekazaniem pamiątek rodzinnych do Muzeum Pamięci Sybiru:
– Gdy odwiedziłem muzeum i dotarłem do części poświęconej wywózkom z 1941 roku, ze zdumieniem znalazłem swoje nazwisko wśród wielu innych. Po powrocie do Łomży powiedziałem tacie, że coś jeszcze powinno się tam znaleźć. To on zdecydował, by przekazać muzeum skrzynkę z narzędziami.
Tadeusz, kolejny syn Feliksa, podkreślał znaczenie eksponatu:
– To skrzynka amunicyjna, którą tata przerobił na kuferek na narzędzia. Wędrował z nią po okolicznych pasiołkach wokół Martuka, naprawiając przedmioty w zamian za chleb, mąkę czy inne produkty niezbędne do przetrwania. Bardzo się cieszę, że są z nami dzisiaj moje wnuczęta. Kiedy zaproponowaliśmy im przyjazd tutaj, to po prostu się ucieszyli. I to mnie też ucieszyło, że chcą pamiętać o swoim pradziadku. Jestem dumny, że ten eksponat znalazł miejsce w muzeum, które upamiętnia trudne losy ludzi – mówił.






Ojca wspominała również córka Bożena mówiąc jak wiele emocji kosztowało go wracanie pamięcią do tamtych trudnych chwil spędzonych na dalekiej Syberii:
– Gdy nieraz zostawały jakieś kawałki, okruchy chleba, tata troszczył się, by nic nie zostało wyrzucone. Zawsze wtedy mówił: „Co ja bym dał, żebyśmy mieli taki kawałek chleba, będąc tam”.
Feliks Babiel urodził się 8 sierpnia 1927 roku w Łomżycy, niedaleko Łomży, jako czwarte z pięciorga dzieci Aleksandra i Heleny Babielów. Miał dwóch braci – Henryka (ur. 1919) i Władysława (ur. 1924) – oraz dwie siostry: Jadwigę Łucję (ur. 1921) i Danutę (ur. 1927). W okresie międzywojennym wszystkie dzieci uczęszczały do szkół w Łomży, a rodzice prowadzili własną masarnię.
We wrześniu 1939 roku Łomżyca znalazła się pod okupacją sowiecką. W połowie 1940 roku Sowieci zamknęli rodzinną masarnię. Był to jednak dopiero początek represji, które miały spotkać Babielów. W marcu 1941 roku Sowieci aresztowali Henryka, a trzy miesiące później, w czerwcu, deportowali do Kazachstanu Aleksandra i Helenę wraz z czwórką pozostałych dzieci. Rodzina trafiła do posiołka Tonkores w obwodzie aktiubińskim, gdzie pracowała w polu i przy hodowli bydła. Po ogłoszeniu tzw. amnestii dla polskich obywateli w Związku Sowieckim Babielowie przenieśli się do miasteczka Martuk. Tam głównym źródłem ich utrzymania stało się szewstwo, w które zaangażowany był przede wszystkim Aleksander, ale również Władysław z Jadwigą, którzy pracowali ponadto w magazynie i przy załadunku na kolei. Natomiast Helena dorabiała pracami szwalniczymi wykorzystując maszynę do szycia zabraną z domu.
W 1942 roku, Feliks, mając zaledwie 15 lat, zaczął pracować zarobkowo przy wyplataniu koszy, a rok później – w zakładzie ślusarsko-blacharskim. W wolnych chwilach odwiedzał okoliczne wsie i naprawiał metalowe naczynia w zamian za jedzenie. Wtedy to skompletował skrzynkę z narzędziami prezentowaną na wystawie.
W roku 1943 jego starszy brat Władysław wstąpił do tzw. Armii Berlinga. Swój szlak bojowy zapoczątkował już pod Lenino w październiku 1943 roku, gdzie został ranny. Po ukończeniu szkoły oficerskiej został mianowany dowódcą plutonu, a następnie baterii artylerii 7. Pułku Piechoty.
W 1944 roku rodzina została przeniesiona na teren dzisiejszej Ukrainy, a pod koniec 1945 roku powróciła do Polski. Najmłodsza Danuta dołączyła do nich rok później.
Historia rodziny Babielów to poruszające świadectwo wytrwałości, przedsiębiorczości i głębokiego przywiązania do ojczyzny. Skrzynka z narzędziami jest symbolem walki o przetrwanie w trudnych czasach zesłania.





