Historia polskich nauczycieli w placówkach powstałych na terenie ZSRS - Muzeum Pamięci Sybiru

14 października 2024

Historia polskich nauczycieli w placówkach powstałych na terenie ZSRS

W Dniu Edukacji Narodowej, w ramach cyklu „Skarby z magazynu”, chcielibyśmy zaprezentować Wam fotografie nauczycieli z polskich szkół i sierocińców powstałych na terenie Związku Sowieckiego.

Przejdź do treści

Wielu polskich przedwojennych pedagogów było zesłanych na Sybir. W czasie czterech masowych deportacji z lat 1940–1941 na nieludzką ziemię trafiło również ponad 130 tys. polskich dzieci. Zgodnie z sowieckimi założeniami miały one zostać objęte obowiązkiem szkolnym i trafić do szkół z rosyjskim językiem nauczania, jednak w praktyce, z wielu powodów, dzieci często nie podejmowały nauki. Obawa przed wynarodowieniem, konieczność podejmowania przez dzieci pracy, czy też zbyt duże odległości dzielące miejsce pobytu i szkoły, powodowały, że polskie dzieci często pozostawały bez jakiejkolwiek opieki edukacyjnej. Sytuacja nieco poprawiła się po 1941 r., kiedy na terenie Związku Sowieckiego zaczęły powstawać polskie szkoły.

W ramach kolejnej odsłony cyklu „Skarby z magazynu” prezentujemy fotografie przedwojennych pedagogów, którzy wspierali naukę polskich dzieci na zesłaniu. Wśród nich byli m.in.: Franciszek Karpiński – profesor chemii na Uniwersytecie w Wilnie, późniejszy dyrektor Domu Dziecka w Bolszoj Jerbie; Kazimiera Wróbel – nauczycielka, mieszkająca przed wojną w Wilnie, kierowniczka szkoły w Semipałatyńsku; Helena Błażewicz – ucząca przed wojną w szkole w Wiszniewie, a na zesłaniu w Polskim Domu Dziecka w Bolszoj Jerbie; Eustachy Ciuman – pedagog II Rzeczpospolitej, organizator domu dziecka dla polskich sierot w Ałdanie; Stanisława Onichowska – nauczycielka w Budziatyczach, wychowawczyni w przedszkolu w posiołku Głubokoje w obwodzie archangielskim.

Poza wykwalifikowanymi pedagogami byli też tacy, którzy nie mając nauczycielskiego wykształcenia i przygotowania starali się pomóc w edukacji polskich dzieci na Sybirze. Przyświecał im jeden cel – ocalić od zapomnienia polską mowę, uczyć patriotyzmu i historii Polski. To oni, jak wspominają po latach Sybiracy, często narażali swoje życie, by przekazać najmłodszym najwyższe wartości i uchronić je przed utratą tożsamości.

Katarzyna Żdanowicz, nauczycielka w Polskim Domu Dziecka w Bolszoj Jerbie, tak wspominała swoją pracę i warunki panujące w szkole:

– Dzieci uczyły się w polskiej szkole – były dwie nauczycielki[JN1] , Zosia Łyżnikówna i ja. Podręczników oczywiście nie miałyśmy, brakowało też zeszytów, papieru i niezbędnych pomocy naukowych, więc improwizowałyśmy, jak mogłyśmy.

O nauczycielach z tegoż domu dziecka pisała jedna z jego wychowanków, Stanisława Urbanowicz z d. Mroziewska:

– Polacy pracujący w PDD [Polski Dom Dziecka w Bolszoj Jerbie – przypis red.] to przeważnie ludzie wykształceni: leśnicy, nauczyciele, urzędnicy państwowi, dobrzy rolnicy. Słowem inteligencja polska, którą Sowieci chcieli zamrozić i zagłodzić na Syberii albo w stepach Kazachstanu. Ludzie ci pracowali ofiarnie od rana do nocy, starając się sierotom polskim zaszczepić mowę ojczystą, tradycje polskie, miłość do Boga i Ojczyzny. Organizują czteroklasową szkołę polską, do której ja też uczęszczałam. Uczą dzieci pisania i czytania po polsku, geografii oraz historii Polski i świata, modlitw „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”,  uczą też kulturalnego zachowania w stosunku do siebie i dorosłych.

Po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między Polską a ZSRS pojawiła się nadzieja na polepszenie losów najmłodszych polskich obywateli wywiezionych w głąb ZSRS. W 1942 r. opracowano w ambasadzie instrukcję oświatową,  zgodnie z którą tam, gdzie było to możliwe należało tworzyć zespoły szkolne na poziomie klas II–VI. Do lipca 1942 r. polskiej ambasadzie udało się zorganizować 139 sierocińców, 175 przedszkoli i 43 szkoły.

Napięte stosunki polsko-sowieckie, których eskalacja miała miejsce wiosną 1943 r., spowodowały, że polskie placówki zaczęto likwidować bądź wymieniać ich personel. W niektórych miejscach zaprzestano nauki języka polskiego i likwidowano wszelkie oznaki polskości.

Sytuacja poprawiła się w drugiej połowie 1943 roku, kiedy Związek Patriotów Polskich oraz polsko-sowiecki Komitet do spraw Dzieci Polskich (tzw. Kompoldiet) zaczęły organizować edukację dla polskich dzieci. Mimo sowieckich wzorców działania tych instytucji, bez ich pomocy dzieci te nie miałyby szans na przetrwanie i powrót do Polski.


Sklep Odwiedź nasz sklep i sprawdź najnowsze publikacje Muzeum Pamięci Sybiru Odwiedź sklep