9 miesięcy, 74 osoby, 15 000 km trasy, 15 etapów – tak w liczbach można podsumować wyprawę rowerową JednoŚladami Andersa, której kilku uczestników i uczestniczek mieliśmy okazję gościć podczas kolejnego spotkania w Muzeum Pamięci Sybiru. Spotkanie nie bez przyczyny odbyło się w maju, ponieważ właśnie w tym miesiącu przypada 80. rocznica bitwy pod Monte Cassino.
JednoŚladami Andersa to projekt podróżniczy, który polegał na przejechaniu w sztafecie rowerowej szlaku Armii Andersa, która formowała się na terenie obwodu orenburskiego w środkowym biegu Wołgi od 1941 roku. Jego inicjatorami i organizatorami są uczestnicy rowerowej sztafety dookoła świata Bike Jamboree, przy wsparciu organizacyjnym Fundacji Światowe Jamboree i Związku Harcerstwa Polskiego.



Swój wkład w organizację tego przedsięwzięcia miało również Muzeum Pamięci Sybiru – dr Piotr Popławski, kierownik Działu Projektów Edukacyjnych i Kulturalnych wsparł organizatorów już na etapie planowania trasy, dzieląc się swoją wiedzą historyczną.
Uczestnicy i uczestniczki projektu swoją niezwykłą wyprawę rozpoczęli 12 listopada 2022 roku w kazachstańskiej Astanie. Następnie przejechali przez kolejne kraje będące częścią szlaku generała Andersa, czyli Uzbekistan, Iran, Irak, Jordanię i Izrael. Kolejnym punktem na mapie było Taranto w południowych Włoszech. W połowie maja 2023 roku wzięli udział w obchodach rocznicy Bitwy pod Monte Casino. Sztafeta odwiedziła również Edynburg, Szwajcarię, Austrię i Czechy. Finał miał miejsce 8 lipca 2023 roku równolegle w dwóch miejscach: Edynburgu i Gdańsku.
– To była dla nas wszystkich wielka przygoda, przy jednoczesnym upamiętnieniu tego, co zrobił generał Anders 80 lat temu. Była to przygoda nie tylko historyczna, ale też intelektualna i fizyczna, bo przecież cała tę trasę pokonaliśmy rowerami. Najtrudniejsze w organizacji tego projektu były kwestie logistyczne, czyli m.in. planowanie całej trasy – mówił podczas spotkania jeden z organizatorów i uczestników wyprawy, Zbigniew Popowski.



Wyzwaniem było nie tylko pokonywanie kolejnych punktów trasy, ale też przekazywanie rowerów i symbolicznej sztafetowej pałeczki kolejnym ekipom.
– Największe zgrupowanie uczestników mieliśmy w Mediolanie i to tutaj nasza sztafeta się rozdzieliła i zamiast jednej, wyruszyły dwie pałeczki: jedna powędrowała na Wschód, a druga na Zachód. Te przekazywanie pałeczki to jest taki krwioobieg wszystkich naszych projektów – opowiadał Zbigniew.
Podczas spotkania, uczestnicy i uczestniczki projektu podkreślali, że bardzo ważną jego częścią był aspekt historyczny:
– Jechaliśmy z mocno historyczną misją. We współpracy z Muzeum Pamięci Sybiru i na podstawie książki „Szlak Nadziei” Normana Daviesa, który stał się później również patronem wydarzenia, opracowaliśmy naszą trasę, by była jak najbardziej zbliżona do tej, którą pokonali żołnierze Armii Andersa. Staraliśmy się tą trasą podążać i odnajdywać miejsca pamięci. To było nasze główne zadanie – mówiła Dorota Limontas.
Osobom, które wzięły udział w wyprawie udało się dotrzeć do około 130 miejsc pamięci. Odwiedzili m.in. cmentarze, gdzie odnaleźli pomniki poświęcone żołnierzom Armii Andersa, czy miejsca pochówków Polaków, którzy zmarli w trakcie pokonywania drogi na Monte Cassino.
– Wszystkie te pomniki, cmentarze, tablice w kościołach, kaplice i inne miejsca, specjalnie oznakowywaliśmy. To był nasz pomysł na lekcję historii – mówiła Dorota – Z historycznych miejsc, największe wrażenie zrobił na nas cmentarz na Monte Cassino, gdzie widzieliśmy polskie orzełki i flaki. To były niesamowite spotkania z historią.



Uczestnicy i uczestniczki sztafety JednoŚladami Andersa trafili na swojej drodze na wspaniałych ludzi, którzy okazali się niezwykle serdeczni, pomocni i gościnni. Udało się im spotkać m.in. z Polonią np. w Kazachstanie i Uzbekistanie oraz uczestnikami bitwy pod Monte Cassino.
– Żyjących weteranów bitwy jest oczywiście bardzo mało, więc wszystkie spotkania były dla nas tym bardziej cenne. Udało nam się zobaczyć np. z mjr. Stosławem Kowalskim, który skończył 102 lata. Pan Stosław wszedł na Monte Cassino jako jeden z pierwszych. W trakcie sztafety udało się również zorganizować spotkanie z córką Gustawa Herlinga-Grudzińskiego – Martą – mówił Zbigniew Popowski.
– Najwięcej spotkań z potomkami żołnierzy Armii gen. Andersa mieliśmy w Wielkiej Brytanii. Zostaliśmy przyjęci z otwartymi ramionami. Udało nam się odwiedzić dużo miejsc i porozmawiać z wieloma osobami i wysłuchać bardzo ciekawych opowieści – dodała Dorota.
Podczas wyprawy, na całej jej długości, uczestnicy i uczestniczki odwiedzali nie tylko miejsca związane z historią, ale też te turystyczne. Każdy kilometr był okazją do zobaczenia czegoś ciekawego. Wyprawa wiązała się także z podróżowaniem w bardzo różnych warunkach atmosferycznych. Część sztafety jechała w temperaturze -25 stopni, inni pokonywali trasę w upale lub ulewie. Zdarzały się również różne usterki takie, jak pęknięta dętka.
– Rzeczywiście podczas sztafety było dużo wyzwań. Dla mnie tym największym była koordynacja i motywowanie uczestników i uczestniczek do tego, żeby jechali dalej – mówił z uśmiechem Zbigniew.



W sztafecie brały udział osoby w bardzo różnym wieku. Najmłodszy uczestnik miał 14 lat, a najstarszy 60.
– Często dostajemy pytania, kto może do nas dołączyć. Odpowiadam wtedy, że w sumie to każdy. Przed podróżą mamy oczywiście rekrutację, dużo szkoleń, spotkań organizacyjnych, jest dużo przygotowań, żeby każdy mógł się później czuć na trasie pewnie, ale zapraszamy wszystkich tych, którzy chcą spróbować – podsumowała spotkanie Dorota.
Informacje o projektach znajdują się na stronie: www.bikejamboree.pl.
Kolejne spotkanie w Muzeum Pamięci Sybiru już 13 czerwca. Bilety do kupienia w kasie i pod adresem: https://tiny.pl/dfjq4
