Na Weselu u Wyspiańskiego

Cała Polska czyta dziś "Wesele" Wyspiańskiego, jednak impreza odbywająca się w Muzeum Pamięci Sybiru wyróżniała się na mapie kulturalnych wydarzeń i na długo pozostanie w pamięci białostoczan. Uczestnicy spotkania wzięli udział w niesamowitym performance’u …

Przenieśli się w świat dwudziestowiecznych Bronowic na wesele do Lucjana Rydla i jego wybranki Jadwigi Mikołajczykówny. W metafizyczny, symboliczny świat sztuki wprowadziła dr Barbara Olech. Przybliżyła gościom sylwetki dramatu oraz historyczne meandry ówczesnego Krakowa. Rozpoczęła się wyjątkowa intelektualna uczta. Zaproszeni goście wcielili się w postaci dramatu młodopolanina. Panna Młoda z Panem Młodym poszli w tany. Swoją obecnością zaszczycili nas Sybiracy, naukowcy z Instytutu Filologii Polskiej UwB oraz aktorzy z Akademii Teatralnej, którzy włączyli się w przedstawienie. Każdy mógł poczuć się nie tylko aktorem, ale częścią tego magicznego świata. Rozpoczęła się wyśmienita zabawa Weselem, o Weselu i w wesele. Misterium sztuki dopełniła ekranizacja Andrzeja Wajdy, która stworzyła entourage dla przypomnianych fragmentów dzieła twórcy Wesela. Nie był to jednak koniec świętowania. Jak na wesele przystało, zabawa przeniosła się w weselnym pochodzie do budynku Akademii Teatralnej na dalsze wtajemniczenie. Gości Weselnych prowadziła Lalka Panny Młodej. W zadumę wprowadził Chocholi taniec, dzięki któremu goście przeżyli katharsis i każdy we własnym sercu poczuł, że Wyspiański nadal porusza i stawia ważne pytania na temat Polski i Polaków.

Zapraszamy do zapoznania się z krótkim reportazem

Do góry