Aleksander Sochaczewski – „Pożegnanie Europy”

Jak „czytać” obraz?

Analizując symbolikę dzieł malarskich o tematyce sybirackiej, Muzeum Pamięci Sybiru przygotowało lekcję muzealną skierowaną do uczniów szkół średnich. Wspólnie poznajemy i odczytujemy symbolikę wybranych dzieł. Wyposażamy uczniów szkoły średniej w umiejętność czytania tekstu ikonicznego, wymaganą na egzaminie maturalnym z języka polskiego.

W polskim malarstwie XIX wieku wątek martyrologii syberyjskiej przewija się w twórczości wielu artystów. Zwłaszcza powstanie styczniowe, które stało się bolesnym doświadczeniem tysięcy Polaków, zainspirowało szereg twórców nawet kilkadziesiąt lat po jego upadku. Spora grupa malarzy brała czynny udział w walkach i doświadczyła bezpośrednio okrutnego losu prześladowań zaborców, zsyłki na Syberię, konfiskaty majątku czy braku możliwości rozwoju własnego talentu. Udział w licznych potyczkach i trudy codzienności negatywnie odbijały się na ich zdrowiu i psychice. Przygotowywane przez nich dzieła często stanowiły komentarz do ich biografii. Dzieła malarskie tworzono na kanwie własnych przeżyć, ale też inspirując się wzorcami literackimi czy biblijnymi. Na zajęciach przywołujemy twórczość najbardziej znanych twórców: Artura Grottgera, Józefa Chełmońskiego, Jacka Malczewskiego czy Aleksandra Sochaczewskiego.

Dziś chcemy Was zachęcić do wirtualnego pochylenia się nad płótnem Aleksandra Sochaczewskiego „Pożegnanie Europy”. To jeden z ciekawszych obrazów o tematyce sybirackiej. Aleksander Sochaczewski na podstawie szkiców przywiezionych z zesłania malował przejmujące obrazy, ukazujące smutną egzystencję katorżników i zesłańców.

Zainteresowała Cię nasza lekcja? Zachęcamy do podjęcia wyzwania i rozwiązania przygotowanej przez nas krzyżówki, którą możecie pobrać poniżej. Nie znacie odpowiedzi na któreś z haseł? Żaden problem! Możecie pobrać również odpowiedzi. Zapraszamy do wspólnej zabawy! :)

Mamy nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości spotkamy się na zajęciach „w realu”!

--> Krzyżówka do pobrania.
--> Odpowiedzi.

Do góry