Syberyjski Białystok – Zmartwychwstanie

Ok 200 kilometrów na północny-zachód od Tomska na Syberii, 6 tys. od Białegostoku w województwie podlaskim, leży mała wioseczka, imiennik stolicy Podlasia. Syberyjski Białystok założyła grupa Polaków, przybyłych na tamte tereny w 1898 roku. Trafili wówczas do kolonii Nowa Rybałtowska. Nie byli zesłańcami – przyjechali jako dobrowolni osiedleńcy z guberni grodzieńskiej. Jak podaje Wasyl Chaniewicz[1], jako pierwszy na Syberię, w charakterze swoistego zwiadowcy wybrał się Aleksander Jocz. To on zaopiniował miejsce. W podróż wyruszyło 13 rodzin. „Pierwszymi przesiedleńcami-kolonistami były rodziny braci Jocz – Jan, Aleksander, Marcin i Ignacy, a także Józefa (Osipa) Chaniewicza, Hieronima Maziuka, Łukasza Maisaka, Adama Bielskiego oraz Józefa (Osipa) Markisza. W 1899 r. w nowym miejscu urodziło się pierwsze dziecko – córka Aleksandra i Stefanii Jocz – Maria Magdalena”. Pionierzy rozpoczęli pracę. Nie było łatwo – ogromna tajga, nieopodal potężna rzeka Ob. Niegasnący entuzjazm pierwszych kolonizatorów okazał się jednak zaraźliwy. Według Wszechrosyjskiego Spisu Wiejskiego przeprowadzonego w 1916r., jak podaje Chaniewicz, osada liczyła już 487 osób zamieszkałych w 95 gospodarstwach.

Dlaczego Nowa Rybałtowska została Białymstokiem? Prof. Adam Czesław Dobroński, jest przekonany, że wśród założycieli osady nie było białostoczan. Przysposobiona nazwa miała wymiar symboliczny, tożsamościowy. Wskazywała punkt odniesienia geograficznego. Dla mieszkańców grodzieńszczyzny Białystok kojarzył się w XIX wieku z wielkim miastem. „Stanowił największe centrum przemysłowe między Moskwą i Petersburgiem a Warszawa i Łodzią”. Mówiono, że to „Manchester Północy”, centrum przemysłu włókienniczego i jak pisze Dobroński, „nazwa była znana na Syberii, kojarzyła się z pomyślnością oraz szybkim rozwojem”. Przyjęta nazwa wróżyła więc dobrobyt, wyznaczała kurs. Nowa nazwa osady zbiegła się najprawdopodobniej z decyzją o budowie katolickiej świątyni. Decyzja o budowie zapadła w 1902 roku, w roku 1906 (podaję za Chaniewiczem) wystosowano do władz prośbę o pozwolenie na budowę i 10 lat od założenia osady białostoczanie mogli modlić się w swojej świątyni (kościół pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego konsekrowano w 1910r.) Białostocki kościół był dziełem całej społeczności, wynikał z potrzeby serca i określenia własnej tożsamości. Ducha budowy oddają refleksje A.Cz. Dobrońskiego: „Każda rodzina zobowiązała się do płacenia rocznie 5 rubli, czyli wartości połowy krowy”, „pomagali okoliczni Łotysze i Litwini, wystąpiono nawet o kredyt do gubernatora”, „starano się bardzo, więc i efekt był znakomity”, „miejsce wybrano znakomite, na pagórku otoczonym z trzech stron jarami”.

Dobra passa Białegostoku skończyła się wraz z wybuchem I wojny światowej, przez wieś „przetoczyła się historia” i zebrała swoje żniwo. Mężczyzn mobilizowano i wysyłano na różne fronty, w 1921 roku aresztowano i rozstrzelano opiekuna białostockiego kościoła - księdza Franciszka Grabowskiego, w 1935 roku został aresztowany, skazany najpierw na łagry a potem na karę śmierci w 1937 r. ks. Hieronim Cerpento, który jako pierwszy pełnił posługę kapłańską w Białymstoku. W roku 1935 do Białegostoku wkracza kolektywizacja – sowieci zakładają kołchoz „Krasnyj Sztandar”. Opór mieszkańców spacyfikowano pokazowymi procesami. Rok 1937 to „czarna karta” w historii wioski. Od sierpnia 1937 roku rozpoczęły się aresztowania Polaków. Najtragiczniejszą datą była noc z 11 na 12 lutego 1938 roku, kiedy to NKWD aresztowało prawie wszystkich mężczyzn z wioski – blisko 90 osób. Wszystkich przemieszczono do Kołpaszewa, rozstrzelano 85 białostoczan. Wasyl Chaniewicz w swojej monografii zestawił 98 biogramów represjonowanych. Znajdujemy tam takie zapisy: Antoni Artisz, lat 22, „osądzony” i zamordowany w nieznanym miejscu w 1937; Bolesław Artisz, lat 31, zamordowany w maju 1938; Jan Artisz, lat 33, i Józef Artisz, lat 35, zamordowani w maju 1938; Adam Arytmowicz, lat 26, zamordowany w maju 1938; Paweł Bach, lat 34, zamordowany w czerwcu 1938; Stanisław Bach, lat 38, zamordowany w maju 1938; Aleksy Bek, lat 54, nauczyciel rodem z Warszawy, zamordowany w styczniu 1938”. itd. Białystok stał się wioską „żon i dzieci wrogów ludu”. Tak o Białymstoku pisał w 1991 roku Jan Różdżyński, autor reportażu „Wioska wrogów ludu”. W reportażu „Moja Rosja. Cedry” głos oddaje białostoczanom: „Babcia Maria pamięta, że rodziny długo czekały na swoich mężczyzn. Po paru tygodniach z Kołpaszewa wróciło do Białegostoku tylko kilku najmłodszych. Na pozostałych wieś czekała na próżno. A ci którym udało się wrócić, trwożliwie milczeli. Dopiero po wielu latach odważyli się wyjawić Wasylowi Chaniewiczowi, że w czasie tortur i przesłuchań enkawudziści grozili im rozstrzelaniem jeśli pisną choćby słowo o „śledztwie”. Jednak co się stało pozostałymi aresztowanymi – nie wiedzieli”. Różdżyński dowiedział się, że w 1979 roku wody Obu podmyły wysoką skarpę w Kołpaszewie i odsłoniły wiele szkieletów ludzkich. To tam najprawdopodobniej znalazły się szczątki aresztowanych mieszkańców Białegostoku.

Do dziś w Białymstoku żyją potomkowie przesiedleńców, starsze pokolenie mówi i modli się po polsku. Białostocki kościół, otwarty dopiero w 1990 roku (sowieci zamknęli go w 1930 roku, zamienili na magazyn zbożowy, później wiejski klub i pustostan) jest dla mieszkańców czymś szczególnym – symbolem odrodzenia i polskich korzeni mieszkańców. W nocy z 18/19 kwietnia świątynia w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach spłonęła. Ze zgliszcz wydobyto jedynie fragment dzwonu z napisem „Dziewica Maryja” oraz jego serce. Społeczność Białegostoku oraz tomska parafia podjęli trud odbudowy świątyni. Dla Polaków mieszkających na Zachodniej Syberii to wielka sprawa. Niech to niestopione w ogniu serce dzwonu okaże się symbolem solidarności ludzi dobrej woli, którzy pomogą wydźwignąć z popiołu to syberyjskie miejsce kultu. „Syberyjski Białystok – Zmartwychwstanie”

 [1] Wasyl Chaniewicz (Haniewicz) jest potomkiem założycieli syberyjskiego Białegostoku oraz dyrektorem pierwszego w Rosji Muzeum Represji Politycznych „Więzienie śledcze NKWD” w Tomsku; napisał książkę „Tragedia syberyjskiego Białegostoku”, będącą do dziś podstawowym źródłem wiedzy o polskiej osadzie na Syberii.

Tekst powstał w oparciu o następującą literaturę:

  • Wasyl Chaniewicz, Białystok – polska wieś na Syberii. Przeszłość i teraźniejszość [online], w: http:/www.sybir.com.pl
  • W. Chaniewicz, Tragedia syberyjskiego Białegostoku, Pelplin 2008.
  • A.Cz. Dobroński, Białystok na Syberii, „Medyk Białostocki”2011/ 11, s. 30–32.
  • J. Różdżyński, Moja Rosja. Cedry, „Studio opinii. Niezalezny portal dziennikarski” [online], http://studioopinii.pl/jan-rozdzynski-moja-rosja-cedry/

 

Bądźmy razem - Białystok podlaski i Białystok syberyjski! Wesprzyjmy odbudowę kościoła!

Więcej o akcji https://belostok-catholic.ru/pl

 

Prowincja Wielkopolsko-Mazowiecka Towarzystwa Jezusowego

Biuro Misyjne 

Bank BGŻ BNP Paribas

 

Rachunek w PLN:

Biuro Misyjne

64 2030 0045 1110 0000 0101 8520

Ul. Narbutta 21

02-536 Warszawa

DOPISEK: BIAŁYSTOK-SYBERIA

 

Rachunek w Euro:

Biuro Misyjne

PL27 2030 0045 3110 0000 0021 0310

BIC: PPABPLPKXXX

Ul. Narbutta 21

02-536 Warszawa

Polska

DOPISEK: BIAŁYSTOK-SYBERIA

 

Rachunek w dolarach: 

Biuro Misyjne

PL82 2030 0045 3110 0000 0003 5690

BIC: PPABPLPKXXX

Ul. Narbutta 21

02-536 Warszawa

Polska

DOPISEK: BIAŁYSTOK-SYBERIA

 

Rachunek w funtach brytyjskich GBP

Biuro Misyjne

PL48 2030 0045 3110 0000 0025 1060

BIC: PPABPLPKXXX

Adres:

Ul. Narbutta 21

02-536 Warszawa

Polska

DOPISEK: BIAŁYSTOK-SYBERIA

Do góry