Opowieść Olgi Klein, deportowanej w kwietniu 1940 roku do Kazachstanu

„Kochana Maryniu! List przedwczoraj otrzymaliśmy nareszcie po tak długim oczekiwaniu (…) Pani Hryniewicka również już dwa razy pisała, ona najprędzej się odezwała, choć najpóźniej miała nasz adres. Wczoraj panienka wysłała do Marysi kartkę ze smutną wiadomością, że pani 9-go b. m. umarła. [Umarła – MPS] biedaczka w strasznych męczarniach i warunkach. Pan bardzo słaby i przygnębiony tym przejściem. Elżunia zniosła to bardzo dzielnie. Co zrobić, trzeba pogodzić się z losem. Taka mnie nieraz rozpacz ogarnia (…) Biedna ciocia Kocia umarła, gdy już była spakowana i kładła chustkę na głowę, wybierała się w drogę...”

List wysłany w 1940 r. z Pawłodaru przez Olgę Klein do niani Marii Kiełkiewicz zamieszkałej w Białymstoku.

Do góry