Opowieść Agatona Gillera o próbie ucieczki Piotra Wysockiego z Syberii w 1836 roku

„Wysocki nie został stracony i Mikołaj karę śmierci zamienił na karę ciężkich robót w Syberyi. Przywieźli Wysockiego do Aleksandrowska pod Irkuck. Tam pod jego przewodnictwem kilku Polaków w 1836 roku, pałając żądzą oswobodzenia się jakimkolwiek sposobem przed zamykaniem ich w więzieniu, ułożyli plan ucieczki przez Syberyą, góry Ałtajskie, Turkestan do Indji skąd chcieli na angielskich statkach dostać się do Europy, gdzie łatwiej i pożyteczniej dla Polski pracować można. Zrobili więc mapę całej Azyi, wytknęli na niej drogi przez puszcze, góry, stepy pomiędzy dzikiemi ludami i gotowi raczej umrzeć niż dłużej zostawać w niewoli, z żywnością na kilka dni mogącą wystarczyć, bezbronni wymknęli się z Aleksandrowska. 

Przebyli szczęśliwie kilka mil i przybyli nad Angarę. Wysłali więc Kasperskiego dla wyszukania łodzi. Sprowadził łódkę i wieśniaka; ten wioząc ich łódką na środek rzeki wprowadził w środek obławy, która się z powodu zdrady Kasperskiego zebrała. Obława do unoszących się bystrą wodą Angary poczęła strzelać; kule świstały im po nad głowami, Wysocki został mocno w rękę raniony, łodzie z brzegu posunęły się ku nim i wszyscy na wyspie zostali ujęci.”

Do góry