Panel dyskusyjny „Odbiorca jako współtwórca nowoczesnego muzeum” - relacja

Muzeum Pamięci Sybiru, jako nowa placówka muzealna na etapie budowy siedziby i tworzenia wystawy stałej, wciąż poszukuje najlepszych, najefektywniejszych form działalności. Pragniemy wykorzystywać nowoczesne i skuteczne trendy panujące aktualnie w muzealnictwie, stąd chętnie korzystamy z doświadczeń wiodących muzeów.

W 2017 roku rozpoczęliśmy cykl spotkań pod hasłem „Kierunek Muzeum”, które mają na celu regularną wymianę wiedzy i doświadczeń pomiędzy szerokim kręgiem historyków i muzealników. Pierwsze spotkanie skupiło historyków i dotyczyło więziennej codzienności w sowieckich systemach obozowych epoki Gułagu. Dyskusja pomiędzy polskimi i rosyjskimi znawcami tej tematyki przyniosła wiele ciekawych ustaleń, które zachęciły do kontynuowania inicjatywy.

Drugie spotkanie odbyło się 26 listopada, w Uniwersyteckim Centrum Kultury Uniwersytetu w Białymstoku. Uczestniczyło w nim udział blisko stu zarejestrowanych uczestników, w większości przedstawicieli białostockich i regionalnych muzeów i instytucji kultury. W panelu dyskusyjnym, który poprowadził dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru dr hab. Wojciech Śleszyński, wzięli udział przedstawiciele kadry dyrektorskiej flagowych polskich muzeów i instytucji muzealnych: dr hab. Piotr Majewski (dyrektor Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów), dr Karol Nawrocki (dyrektor Muzeum II Wojny Światowej), Jacek Salwiński (zastępca dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Krakowa) i Sebastian Tyrakowski (zastępca dyrektora Muzeum Emigracji w Gdyni).

Dyskusja o metodach poznawania potrzeb publiczności muzealnej, jak i efektywnego reagowania na sygnały płynące od odbiorców, przyniosła wiele ciekawych wniosków, a także dodatkowych pytań. Paneliści poruszyli szereg ważnych kwestii, wykraczających niejednokrotnie poza pierwotnie wyznaczone ramy dyskusji. „W momencie tworzenia wystawy stałej nie zawsze jest czas na kontakt z odbiorcą” – stwierdził dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej. „Wystawa staje się przez to wyłącznie emanacją poglądów grupy historyków, jej twórców” – dodał. Wtórował mu dr hab. Piotr Majewski, dyrektor NIMOZ, zauważając, że „im więcej rozmów przed otwarciem wystawy, tym mniej kontrowersji po jej otwarciu”. Zwrócił jednak również uwagę na zagrożenia wynikające ze zbyt dużego wpływu odbiorcy na wystawę i konieczność postawienia w pewnym momencie wyraźnej granicy, której nie można przekroczyć. Zagrożenie to dostrzegli również pozostali uczestnicy panelu. Wicedyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Jacek Salwiński powiedział nawet wprost: „Ktoś ostatecznie bierze odpowiedzialność za wystawę i to jednak jesteśmy my – muzealnicy”. Gdyby twórcy wystawy słuchali wyłącznie odbiorców, powstałoby ryzyko, że zamiast muzeum powstanie park rozrywki, jak zauważył dyrektor Nawrocki.

Do określenia „park rozrywki” nawiązał też delikatnie wicedyrektor Muzeum Emigracji w Gdyni Sebastian Tyrakowski, zauważając konieczność konkurowania „z inną kulturą spędzania wolnego czasu”. Nie sposób się z tym nie zgodzić, tym bardziej, że zgodnie z danymi przytoczonymi przez dyrektora Majewskiego, ponad 65 % polskiego społeczeństwa żyje bez muzeów, a nawet bez wizyt na ich stronach internetowych.

Dyskusja nieoczekiwanie zbaczała często z tematu publiczności na temat kadry muzealnej. Dyrektor Tyrakowski apelował, aby badania, kim jest potencjalny odbiorca danego muzeum, poprzedzić poważnymi rozważaniami – czym jest samo muzeum, w którym kierunku zmierza, jaką ma misję. Zdecydowanie podkreślał to także dyrektor Salwiński, który apelował, aby więcej czasu poświęcać personelowi muzealnemu, który musi stanowić zespół interdyscyplinarny, umiejący zanalizować zarówno swoje sukcesy jak i porażki. To niezmiernie ważne szczególnie w przypadku muzeów dopiero pracujących nad swoją wystawą stałą, jak Muzeum Pamięci Sybiru, bo „łatwiej niż budować, jest coś zepsuć” – podsumowywał dyrektor Salwiński.

Prawdziwej „burzy mózgów” doświadczyliśmy podczas rundy pytań i refleksji z sali. Utwierdziło nas to w przekonaniu, że „Kierunek Muzeum”, to zdecydowanie właściwy „kierunek” naszej działalności. Jesteśmy pewni, że w rezultacie tego, jak i przyszłych spotkań, wypracujemy metody, dzięki którym zarówno nasze muzeum, jak i placówki reprezentowane przez innych uczestników zebrania, będą wchodzić na coraz wyższy poziom pracy muzealnej. Już teraz zapraszamy na spotkanie przyszłoroczne, o którego tematyce i formule będziemy informować na bieżąco.

fot. K. Karpiński

Do góry