17.09.2019 - 80. rocznica agresji sowieckiej na Polskę

1 i 17 września 1939 roku to daty wyznaczające początek XX-wiecznej gehenny Polaków. Dokładnie 80 lat temu dwa zbrodnicze totalitaryzmy, niemiecki i sowiecki, na dobre rozpoczęły swoją ekspansję, zmierzając ostatecznie do zagarnięcia całego świata. Polska stała się pierwszą ofiarą ich zbrodniczych, militarnych planów. W 1939 roku, po dwudziestu latach niepodległego rozwoju, Rzeczpospolita Polska po raz kolejny zniknęła z mapy świata.

Dla mieszkańców Kresów Wschodnich, sowiecka agresja rozpoczęta 17 września pod pretekstem obrony mniejszości narodowych oznaczała koniec znanego im świata. Mimo że polscy żołnierze otrzymali rozkaz unikania walki z Armią Czerwoną, Sowieci nie cofali się przed popełnianiem zbrodni wojennych. Od pierwszych dni okupacji mieszkańcy wschodniej Polski zetknęli się z brutalną rzeczywistością państwa komunistycznego. Najpierw prymitywna sowiecka propaganda zelżyła cały świat, w którym dotąd żyli, a następnie podzieliła ich według kryteriów ideologicznych i narodowościowych.

Sowieci doskonale rozumieli, że ideologia komunistyczna, która kojarzyła się Polakom także z rosyjskim imperializmem, może być im jedynie narzucona, co wymagało zastosowania brutalnych metod. Jedną z najbardziej drastycznych były wywózki w głąb Związku Sowieckiego, które rozpoczęły się na początku lutego 1940 roku. Deportacje nie mogły być dla Polaków całkowitym zaskoczeniem. Do międzywojennej Rzeczypospolitej przenikały wszak informacje o milionach sowieckich obywateli zamkniętych w obozach pracy GUŁagu, żywa była też pamięć o carskich zesłańcach na Sybir. Jednak tym, czego się mieszkańcy Kresów nie spodziewali, była masowość wywózek. Tylko w czterech wielkich deportacjach wywieziono ponad 330 tysięcy mężczyzn, kobiet, dzieci i starców, których uznano za „wrogów ludu”. Umieszczeni na dalekiej, mroźnej północy Rosji, na Syberii czy na stepach Kazachstanu, w nieludzkich warunkach cierpieli i tracili życie. Dopiero po kilku latach ci, którzy przeżyli najtrudniejszy czas, zaczęli wracać do Polski, walcząc przeciwko Niemcom u boku aliantów zachodnich bądź ramię w ramię z niedawnymi okupantami - Sowietami, którzy po niemieckim ataku z 1941 roku gwałtownie zmienili sojusze.

Wielu Sybiraków poniosło śmierć na frontach II wojny, wielu przez kolejne lata wracało do Ojczyzny, ale już nie do rodzinnej ziemi – nie na Kresy, które, za zgodą aliantów zachodnich, ostatecznie wchłonął Związek Sowiecki. Również sama Polska, oddzielona od wolnego świata „żelazną kurtyną”, nie była już niepodległa. Od 80 lat 17 września jest więc datą symboliczną dla wszystkich Polaków. Dzień ten przypomina zarówno o zdradzie sąsiadów, utracie własnego państwa i jego elit, jak również o cierpieniu setek tysięcy deportowanych. Chcąc upamiętnić ten moment naszych dziejów, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął w 2013 roku Uchwałę w sprawie ustanowienia 17 września Dniem Sybiraka.

Obecnie jedynym dużym miastem Polski, które doświadczyło sowieckich deportacji na „nieludzką ziemię”, jest Białystok. Pozostałe obszary wschodnie pozostały poza granicami naszego państwa. W Białymstoku osiedliło się wielu zesłańców wracających ze Związku Sowieckiego. Tutaj ciągle mocno bije serce przedwojennych Kresów. W Białymstoku znajduje się także Grób Nieznanego Sybiraka, gdzie przed laty członkowie Związku Sybiraków złożyli ziemię, którą przywieźli z miejsc, gdzie umierali ich najbliżsi. W ten naturalny sposób Białystok stał się centrum pamięci o polskich ofiarach Sybiru, do którego co roku we wrześniu przyjeżdżają z całego świata tysiące Sybiraków i ich krewnych, by wziąć udział w Międzynarodowym Marszu Pamięci Zesłańców Sybiru. Mieszkańcy i władze miasta doskonale rozumieją potrzebę upamiętnienia sybirackich losów, dlatego w 2017 roku wspólnie podjęli decyzję o budowie Muzeum Pamięci Sybiru.

Choć jego siedziba dopiero powstaje, to sama idea jego funkcjonowania jest bardzo żywa i od dawna promieniuje daleko poza granice regionu i kraju. Pod szyldem placówki zebrała się grupa profesjonalistów, których ambicją stało się przekazanie kolejnym pokoleniom wiedzy o polskim Sybirze. Najpilniejszym realizowanym przez nas zadaniem jest zbieranie „okruchów pamięci” - opowieści coraz mniejszego grona tych, którzy sami doświadczyli Sybiru, a także przywiezionych stamtąd pamiątek. Tylko w ten sposób możemy wspólnie odtworzyć realny obraz świata i emocji, które towarzyszyły zesłańcom w ich życiowej gehennie, będący istotnym elementem zbiorowej pamięci i tożsamości przyszłych pokoleń. W pracy tej staramy się dotrzeć do Sybiraków, których los rozrzucił po całym świecie.

17 września 1939 roku jest punktem wyjścia dla naszych badań naukowych, działań edukacyjnych i wystawienniczych. Jednak nie ograniczamy się tylko do XX-wiecznej historii polskiego Sybiru. Na wystawie stałej Muzeum Pamięci Sybiru zamierzamy pokazać także m.in. dzieje sowieckiego GUŁagu czy polskich zesłań, które nastąpiły po powstaniach czasów zaborów, bowiem Sybir jest dla nas uniwersalną metaforą ludzkiego losu, w którym cierpienie przeplata się z heroizmem, klęska z ostatecznym zwycięstwem, a smutek śmierci z radością przetrwania. Pamiętajmy o tym 17 września, w 80. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę.

Prof. dr hab. Wojciech Śleszyński

Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru

Do góry