„Zesłane pokolenie” – rosyjskie losy filomatów w pamięci kulturowej – relacja.

Świętej Pamięci
 JANOWI SOBOLEWSKIEMU 
CYPRJANOWI DASZKIEWICZOWI 
FELIKSOWI KOŁAKOWSKIEMU 

spółuczniom, spółwięźniom, spółwygnańcom 
za miłość ku ojczyźnie prześladowanym, 
z tęsknoty ku ojczyźnie zmarłym 
w Archangielsku, na Moskwie, w Petersburgu – 
narodowej sprawy męczennikom 
 poświęca Autor. 

Któż nie pamięta dedykacji poprzedzającej III cz. „Dziadów” A. Mickiewicza? Wszyscy w pocie czoła czytali szkolną lekturę, poznając losy Konrada i filomatów opisanych w pierwszej scenie dramatu i oswajając terminy: prometeizm, mesjanizm, martyrologia. Chociaż Mickiewicz ukrył większość swoich bohaterów pod pseudonimami, czytelnicy właściwie odczytywali ich personalia. Rozpoznawali Jana Sobolewskiego, Tomasza Zana, Ignacego Domejkę.

            

Zbliżający się koniec roku, a zwłaszcza listopad i grudzień to miesiące, w których pamięć o  filomatach i arcydramacie Mickiewicza warto przywoływać. Po pierwsze – w listopadzie i grudniu przypadają rocznice   związane z urodzinami i śmiercią naszego narodowego wieszcza, a  po drugie to w grudniu, w wigilię Bożego Narodzenia rozgrywa się   większość scen dramatu i finalizują się wileńskie losy filomatów. 

W roku   bieżącym wspomnienie filomatów jest jeszcze bardziej uzasadnione. Koniec listopada 2019 roku przywołał rocznice, znamienne dla refleksji o   motywie Sybiru wpisanego w pamięć kulturową i polską literaturę XIX wieku. 195 lat temu wileńscy filomaci zostali aresztowani z nakazu Mikołaja Nowosilcowa i poddani blisko rocznemu procesowi.

Mickiewicz napisał III cz. „Dziadów” już po klęsce powstania listopadowego (za rok o tej samej porze minie 190 rocznica wybuchu powstania). Wiedział już, jaki los spotkał jego wileńskich przyjaciół, wiedział też, że ich doświadczenie historii – zesłanie i los tułacza pozbawionego możliwości do ojczyzny, może stać się zarzewiem buntu wobec carskiej represji i wzorem postaw patriotycznych.

            

Listopadowe spotkanie realizowane w ramach Klubu Edukacji Historycznej wypadało zatem poświęcić filomatom. Ich drogę życiową i sybiracką egzystencję, którą wiedli już po procesie, zaprezentowały w dialogu literackim dr hab. Danuta Zawadzka oraz mgr Magdalena Dudzińska z Uniwersytetu w Białymstoku.

Danuta Zawadzka, profesor UwB – historyczka literatury, prowadzi badania w Zakładzie Literatury XIX wieku i Kultur Regionalnych.  Fascynuje ją pisarstwo historyczne oraz współczesny dialog z tradycją XIX wieku i tradycją Wielkiego Księstwa Litewskiego. W jej obszarach badawczych znajdują się romantyzm i oświecenie oraz literatura regionalna. Literaturoznawczyni przygląda się wnikliwie losom pokoleń literackich – fascynują ją zwłaszcza filomaci i napoleończycy. Jest członkiem zespołu redakcyjnego „Białostockich Studiów Literaturoznawczych” oraz członkiem zarządu Białostockiego Oddziału Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza.

Magdalena Dudzińska jest młodą badaczką, którą interesują literackie szlaki życia Adama Mickiewicza i białostockiego filomaty Michała Rukiewicza. To jej zawdzięczamy wydobycie z pamięci tego mało znanego białostockiego filomaty i wpisanie go w topografię literacką. Dwugłos literacki badaczek poświęcony został przede wszystkim filomatom białostockim. Panie przybliżyły sylwetki absolwentów Gimnazjum Męskiego w Białymstoku Jana Sobolewskiego i Cypriana Daszkiewicza oraz  Michała Rukiewicza, który urodził się nieopodal Zabłudowa, w Hoźnej. Skupiając się na ich  rosyjskich losach, pokazały, jaką drogę przeszli na Syberii i jak wpisali się w polską kulturę. 

           

Osobne miejsce w wystąpieniu poświęcono funkcji salonu artystycznego. Ta rozpowszechniona w XIX wieku forma spotkań towarzyskich służyła dyskusjom politycznym, prezentacji modnej wtedy literatury i poczytnych twórców. Salon prowadzony zazwyczaj przez światłe i wpływowe kobiety był również miejscem kształtowania się postaw tożsamościowych i działań patriotycznych. Spotkanie poświęcone filomatom nawiązywało do idei salonu artystycznego.

Nie bez przyczyny badaczki przywołały spotkania organizowane przez Marię Szymanowską – światowej sławy pianistkę, przyjaciółkę i późniejszą teściową Adama Mickiewicza. To w jej domu w Petersburgu spotykali się filomaci i Polacy przebywający w Rosji. Tu toczyli dyskusje, tu rozbrzmiewała muzyka. Nawiązując do tradycji salonu artystycznego, kolejną część spotkania wypełniliśmy koncertem arii i romansów: Piotra Czajkowskiego, Stanisława Moniuszki, Ryszarda Wagnera, Vincenzo Belliniego i Giacomo Pucciniego w brawurowym wykonaniu Katarzyny Kułakowskiej – studentki petersburskiego Konserwatorium. Akompaniowała jej pianistka z Grodna – Jelena Liebiedzkaja.

Koncert pozwolił na dopisanie na mapie kulturowej XIX – wiecznej literatury polskiej kolejnego miejsca. Bohaterowie naszego spotkania zaznaczyli swoją obecność w Białymstoku, Wilnie, w Petersburgu. Na ich losach jednak zaważyły przede wszystkim carskie represje i zesłanie w głąb Rosji lub na Syberię.

Anna Kietlińska

fot. Żaneta Kisiel/MPS

Do góry